Czas
popołudniowego relaksu. Mimo prowizorycznych warunków, stać mnie na powiew
luksusu: siedzę na tarasie przed moim niby-domem i popijam kawę. Kawę
niebylejaką, bo z tzw. ręcznego ekspresu
przelewowego (sitko, ręcznik papierowy, kawa sypana) z dodatkiem własnoręcznie
robionego mleka kokosowego i zagryzam mocno czekoladowym brownie z czterech
składników, pieczonym spontanicznie wczoraj wieczorem. Prawie jak cywilizacja!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogrodnictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogrodnictwo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 czerwca 2016
niedziela, 24 kwietnia 2016
Projekt życie
Ostatnio
wspominałam Wam, że zaczynam projekt o roboczej nazwie "Projekt
Życie" (opcjonalnie "Życiowa Partyzantka", "Wielka
Prowizorka"). Projekt, wraz z samcem, zaczęliśmy pełną parą wprowadzać w
życie po wielkich bólach, oczekiwaniach i walce z przeszkodami. Wypadałoby
przybliżyć na czym ten nasz projekt polega, bo podejrzewam, że będzie o nim
dużo.
czwartek, 21 maja 2015
Kiermasz ogrodniczy 2015 - Szczecin
Zazwyczaj
zielarka w dzień wolny ZBIERA. Zbiera dużo i intensywnie, a później suszy i
przetwarza. I mimo, że to wciąga niczym moje ukochane bagna, czasem miło jest
zrobić coś innego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


