Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przegląd gatunkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przegląd gatunkowy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 13 maja 2017
poniedziałek, 27 czerwca 2016
O tym, jak zaprzyjaźniłam się z przyrodą
Czas
popołudniowego relaksu. Mimo prowizorycznych warunków, stać mnie na powiew
luksusu: siedzę na tarasie przed moim niby-domem i popijam kawę. Kawę
niebylejaką, bo z tzw. ręcznego ekspresu
przelewowego (sitko, ręcznik papierowy, kawa sypana) z dodatkiem własnoręcznie
robionego mleka kokosowego i zagryzam mocno czekoladowym brownie z czterech
składników, pieczonym spontanicznie wczoraj wieczorem. Prawie jak cywilizacja!
środa, 23 marca 2016
sobota, 13 czerwca 2015
Różane luksusy
Do południa
jeszcze trochę czasu, ale już teraz czuć, że z nieba lać będzie się żar. Słońce
bezlitośnie wisi na bezchmurnym niebie, grzejąc każdą możliwą powierzchnię.
Świat jest suchy jak pieprz. Świat się kurzy pylistą ścieżką, szeleści
przesuszoną trawą, wibruje cykaniem świerszczy, a poza nimi, życie pozornie
zamiera.
sobota, 23 maja 2015
Tygodniowy przegląd gatunków II
Znów tydzień
uciekł mi w mgnieniu oka, a w dodatku był dość męczący i intensywny, ale nie w
taki sposób, w jaki bym chciała, bo wiązał się głównie z obowiązkami, które
nijak mają się do ziółek.
sobota, 9 maja 2015
Tygodniowy przegląd gatunków, czyli po co warto wyjść z domu
Z okazji dnia wolnego od pracy,
wpadłam dziś w absolutny szał zbierania. Na spacer wychodziłam chyba z cztery
razy. Z tej okazji robię małe podsumowanie ziółek, które zbierać teraz warto.
piątek, 8 maja 2015
Mniszek lekarski
Przy szaro-burej kwietniowej
pogodzie wydawało mi się, że kwintesencją koloru i moim małym, prywatnym
słońcem są krzewy forsycji, promieniujące ciepłem i dobrym samopoczuciem nawet
w najbardziej deszczowy dzień. Więc zbierałam, zbierałam i jeszcze raz
zbierałam. Nigdy nie uzbierałam tak dużo jednego surowca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





